jestem psalm 152
2 stycznia 2026
czuję jej ślad
Ty, lepiej już nie mów nic
to nie modlitwa
to głód co pali płuca
ave na ścianie
krew pisze to palcem
to znak
ta rana zna matkę jak rana kłóta
czarna sól
pot ścieka z czoła
wersy jak nożem
idę nagi boso po bruku
jakby tam była
Maryja mym dubem
a moją siłą pokora i skrucha
kiedy sam wiszę na bicie i krzyżu
i patrzę na Nią z wysoka
jakby mój wzrok mógł jeszcze zbawić
ale mam oddech
który chce Jej zostawić
z ust spada mi wers
co nie szuka litości
a znaku
że żyje miłość w tej całej ciemności
nie mówię już, „Ty, przebacz im”
bo nie mam słów
a echo co mówi „wróć”
jeśli mam zejść, to tylko po to
by znów spokojnie spojrzeć Jej w oczy
AVE MARIA
AVE MARIA
AVE MARIA
AVE MARIA
AVE
moja krew
AVE
moja łza
AVE
mój cień
AVE
mój Bracie