← Powrót do bloga

aha

3 stycznia 2026

rozpoznanie

to nie jest coś, co trzeba zrozumieć.
to coś, co można zauważyć.

  1. Zatrzymaj się na chwilę,
    ale nie ceremonialnie.
    Tak po prostu —
    zanim odpowiesz, zanim nazwiesz,
    zanim powiesz „już wiem”.

  2. Zauważ pierwsze wrażenie,
    to, które pojawia się przed zdaniem.
    Nie myśl o nim.
    Sprawdź, gdzie jest w ciele:
    klatka? brzuch? gardło?

  3. Nie poprawiaj go.
    Nie pytaj, czy ma sens.
    Uważność to nie koncentracja —
    to zgoda, żeby coś było chwilę niejasne.

  4. Jeśli pojawi się myśl
    „aha, rozumiem” —
    to jeszcze nie to.
    To tylko umysł melduje się do kontroli.

  5. Prawdziwe „aha”
    przychodzi ciszej.
    Jest jak rozluźnienie,
    jak wydech,
    jak zdanie:
    „nie muszę już szukać”
    — nawet jeśli nie wiesz dlaczego.

  6. Gdy to się stanie,
    nie rób z tego wniosku.
    Nie buduj historii.
    Pozwól temu przejść,
    tak jak pozwalasz przejść oddech.

To wszystko.

Jeśli będziesz to ćwiczył,
zauważysz, że „aha”
nie jest momentem genialnym,
tylko momentem, w którym coś przestaje przeszkadzać.

A jeśli nic się nie wydarzy —
to też jest poprawne wykonanie.

— ja